sobota, 29 marca 2014

Włosy dla początkujących - co kupować.

Ten post napisałam mi głównie ze względu na me kochane koleżanki, które wzięły mnie za Guru od urody, chociaż mówiłam im podstawowe rzeczy. Później pomyślałam, że może komuś się takie coś przyda, bo często spotykam się z dziewczynami, które nie radzą sobie z włosami. Na przykład nie chcą im rosnąć chociaż kupują apteczne specyfiki na porost. Często też widzę jak wokół głowy mają poświatę z pojedynczych spuszonych włosków odstających od reszty. To, co będzie poniżej można znależć na wielu blogach, forach i ogólnie w internetach. Ja po prostu złożyłam to sobie do kupy.

Oto poradnik pierwszyimożenieostatni: JAK KUPOWAĆ SPECYFIKI DO WŁOSÓW.

Dbanie o włosy nie jest jakoś bardzo skomplikowane. Wystarczy myć, odżywiać i nie niszczyć. Ale jako że w reklamach i drogeriach są zazwyczaj popularne drogie, zagraniczne kosmetyki oparte na tym żeby sprawić wrażenie ładnych włosów. Często niestety kosztem ich kondycji. Podstawową rzeczą przy doborze kosmetyków jest więc czytanie składów. Oto jak kupować poszczególne rzeczy:

1. Szampon

Najpierw postawię pytanie:
Do czego służy szampon?
Na to pytanie odpowie nawet dziecko, bo każdy wie, że do mycia włosów. W takim razie po co kupować takie z jakimiś olejkami z czegośtam, wyciągami z czegośtam, jajem, kurą, czy czymś tam jeszcze. Szampon przecież tylko się nakłada i spłukuje. Nie ma więc szans żeby te specjalne wkłady jakoś pomogły. Bo włosy nie mają czasu, żeby je wchłonąć. Nie polecam też z dodatkami odżywek, bo one też nie działają. Zostają po nich tylko silikony.
Szampony dzielą się na 2 grupy:

A. Do codziennego mycia.
Tutaj jest nieco mały wybór. Głównie chodzi o to, żeby miały krótki skład, były bez silikonów, niepotrzebnych dodatkówi bez SLS i SLES   . W skrócie są to takie silne środki czyszczące, których nie poleca się do codziennego użytkowania. Z tego co mogę polecić to niektóre szapony dziecięce.

BAMBINO. Nie mylić z żółtym BAMBI













B. Do oczyszczania.
Mocniejszych szamponów ze SLESem używa się nie częściej niż co tydzień. Służą głównie do tego, żeby pozbyć się silikonów i większych zabrudzeń. Tutaj jest już o wiele większy wybór. One również mają mieć jak najkrótszy skład i zero silikonów. Polecam te najtańsze z większych supermarketów, bo one zazwyczaj są polskie i najlepsze. To co obecnie mogę polecić to:   Szampon Joanna NaturiaSzampon Herbal Care



2. Odżywka
Czyli czas na ulubione dodatki. Tutaj można wybierać miody, pokrzywy, chmiele, jaja, keratyny, olejki, silikony itd. Ja bym jednak unikała alkocholu, zwłaszcza przy przesuszających się włosach. Jeśli mam coś polecić to Nivea long repair. Lubię też odżywki bez spłukiwania, bo nie muszę czekać. Polecam wszelkie domowej roboty, często są lepsze, chociaż nie mają wtedy silikonów i tego tak bardzo nie czuć. Dla tych co chcą mieć sypkie włosy bez silikonów polecam laminowanie, np żelatyną. :) Przy silikonach trzeba pamiętać o szamponach oczyszczających.

3. Maski, oleje i temu podobne.
To jest ważne szczególnie przy długich włosach. Raz na tydzień/dwa dobrze jest bardziej odżywić włosy. Sama rzadko jednak praktykuje i widać tego skutki.

Koniec tego długiego posta, który pewnie i tak jest niepotrzebny bo można to znaleźć samemu. Może kiedyś będę chciała napisać jeszcze coś o tym. Na chwilę obecną polecam blog Anwen, dzięki któremu nauczyłam się tego co umiem i przez którą zaczęłam nałogowo częściej przeglądać strony o włosach.

Dobranoc :)

2 komentarze:

  1. Najważniejsze to, żeby wybrać dobry szampon do swoich włosów, ja chociaż myję codziennie, nie mogłabym myć włosów takim dla dzieci, bo nie byłoby widać różnicy przed i po umyciu, ach te moje przetłuszczające się włoski. xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam przetłuszczające, dlatego myję 2 razy i metodą kubeczkową :)

      Usuń

Każdy Twój komentarz jest dla mnie ważny :)