poniedziałek, 17 marca 2014

Łikend

Witam  :)
Piszę dziś o wyjątkowej porze, ponieważ zaspałam. Kiedy już zeszłam na dół, to mama powiedziała, że w sumie to lepiej, bo wiatry takie i deszcz pada. A miałam dzisiaj jeszcze brać teczkę do szkoły (około120 na 70 cm), więc jakbym tak z nią przez pola przeszła, to by mi służyła za samolot. Albo paralotnie.

Przez ostatni tydzień miałam jakiś popęd do rysowania i malowania. Przez 4 dni malowałam zadanie domowe (to rzadko się zdarza), a później rysowałam. Ale oszukiwałam, bo ze zdjęć hehe ;)

W sobotę miała być wieelka impreza, koncert czy jak to nie nazwać. ze 20 osób miało byc, chłopak z zespołem miał grać . No ale tak jakoś wyszło że publiczność liczyła 5 osób. Plus brat wokalisty-gospodarza :P


Co do koncertu "Hysterii" z 7 Marca (to ten zespół mego lubego), mam dla zainteresowanych zdjęcia  i filmy :)



Film najlepszej jakby jakości TUTAJ  :)
Źródło i jednocześnie ich strona : TUTAJ




Na koniec jeszcze skutki mojej weekendowej pracy :

Dobranoc :)
Jak tak teraz patrzę to kilka rzeczy muszę pozmieniać..

3 komentarze:

  1. Ano wiatr był straszny, ale u mnie dzisiaj już się trochę uspokoiło.
    Śliczne rysunki. <3

    OdpowiedzUsuń

Każdy Twój komentarz jest dla mnie ważny :)